niedziela, 26 stycznia 2014

[002.] Przypadki

Przypadki.



Przy­pad­ki chodzą po ludziach.
Ta­kie ich przez­nacze­nie.
Na­motają, na­mie­szają, naplątają,
a później…
Zos­tają lub od­chodzą w za­pom­nienie.

Przy­pad­ko­wo mle­ko się roz­le­wa,
Kij ktoś w mro­wis­ko wsadza.
Całko­wicie nie­chcący, dziw­nym tra­fem ktoś na­waży so­bie pi­wa
Al­bo za­pom­ni, że do og­nia nieko­nie­cznie pa­suje oli­wa.

Przy­pad­ko­wo żeśmy się poz­na­li.
Przy­pad­ko­wo po­całowa­li.
Zbiegiem oko­liczności po­kocha­li.
Wiel­kim przy­pad­kiem ze sobą wyt­rzy­mali.

A sko­ro Los rządzi przy­pad­ka­mi,
Więc być może w is­to­cie są one je­go da­rami?

Może gdy­by nie te pechy i niepo­wodze­nia
Nig­dy byśmy nie do­tar­li tam gdzie dot­rzeć nam trze­ba?
Gdy­by się świat nam nig­dy nie za­walił
Pew­nie byśmy wca­le te­go co ma­my bu­dować kiedyś nie zaczy­nali.

A w końcu dzięki tym przy­pad­kom, ja­koś tak przy­pad­kiem,
Jes­teśmy szczęśli­wi.
I cho­ciaż jeszcze pew­nie ty­siące ra­zy życie mnie zadzi­wi
Przyj­muję swo­je przy­pad­ki z całym dob­rodziej­stwem in­wentarza
I wierzę głębo­ko, że w grun­cie rzeczy żaden przy­padek
Przy­pad­ko­wo się nie zdarza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz